Tu Krzaczek,witajcie miśki! Zima za oknem,a dyrektorka nie włącza ogrzewania w szkole,brr.Właśnie siedzę przy grzejniku z kubkiem kakao.Ale nie o tym będzie dzisiejszy post.Na przerwie razem z koleżanką siedziałem na ławce,obok nas siedziały dwie dziewczyny z młodszej klasy i przeglądały na telefonie facebooka.Przytoczę ich rozmowę:
-To jest ten chłopak,o którym ci mówiłam.
-On? No,fajny jest,ale...widzisz jego zdjęcia? Najgorsze selfie jakie widziałam.Zwłaszcza jego profilowe.I zobacz jak mało ma lajków...daj sobie spokój,stać cię na lepszego.
-No,w sumie masz rację.Bardzo go lubię,ale te lajki...masakra.
Po usłyszeniu tego,ja i moja koleżanka oddaliliśmy się od nich.Głównie dlatego,że nie wiedzieliśmy,czy się śmiać,czy płakać (wybraliśmy to pierwsze),ale też z obawy,że głupota jest zaraźliwa.Jednak ostatnio coraz częściej można spotykać się z ocenianiem ludzi na podstawie ich internetowych profili.Owszem,można zobaczyć,jaka dana osoba wygląda,czym się interesuje itd. Ale określanie jej wartości na podstawie liczby polubień pod zdjęciami,czy umiejętności robienia selfie jest po prostu żałosne.Przecież nie to jest najważniejsze w człowieku.Co z tego,że ktoś robi sobie ładne zdjęcia i ma pod nimi mnóstwo lajków? Przecież wnętrze człowieka się liczy,to jaki ktoś jest,a nie to jakie selfie dodaje na facebooka.Jeśli chce się kogoś bliżej poznać,trzeba z nim porozmawiać...charakteru nie zretuszuje się w photoshopie.A co Wy o tym sądzicie? Do następnego posta,pozdrawiam! c:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz