my

my
od lewej: Krzaczuś, Mrówka, Emi aka Jim

3.31.2015

Dzień zmarłych.

Pogoda dzisiaj jest jakaś pierdolnięta. Ulewa, słońce, śnieg, słońce, ulewa, choroba. Chcę już noc, żeby w ciemnościach móc słuchać melodyjki z pozytywki. Niebo w tym momencie wygląda jak lody o smaku ślepo-śmietankowym.
Wkurwia mnie grawitacja.
Właściwie, dlaczego przekleństwa są potępiane przez społeczeństwo? Według mnie, nie liczy się co mówimy, ale co czynimy i jak reagujemy. To jest to, czym jesteśmy. Nie słowa. Co z tego, że powiem "kurwa"? No kurwa? To sprawia, że mam ubogie słownictwo i wszystko lekceważę? To ja dziękuję. Mówi się, że ważny jest szacunek dla drugiego człowieka. Dlaczego sposób użycia naszych strun głosowych ma kogoś znieważyć? Przecież to tylko dźwięk przez nas wydawany i odpowiednio artykulowany. Coraz częściej wydaje mi się, że bardziej nie rozumiem niż rozumiem działanie świata. Może intelektualnie nie wyszłam jeszcze z przedszkola, kto wie. Zresztą czego można się spodziewać po kimś, kto ogląda Spongeboba i bawi się gumowymi dinozaurami, gdy nikt nie patrzy.



Słońce obwieszcza nastanie nowego dnia. W zależności od tego czy świeci, determinuje co robimy w ciągu doby. Promienie słoneczne sprawiają, że widać moją twarz, że moje ubrania je pochłaniają, że trzeba wstać i iść do szkoły... iść do ludzi. Nastawiać policzek sto razy. Przywdziać maskę i paradować w niej dla uciechy innych. Odstawić swoje potrzeby i poddać się pokucie. I tak od nowa, prawie codziennie przez 8 godzin. 
Jestem jak duch. Nie lubię słońca... W nim nie da się nic ukryć. Jedynie nasz dusze uciekają przed nim i czekają na zmierzch, kiedy to powracamy do domu i nie musimy już nic udawać.
Jesteś tym, o czym myślisz przed snem. Jesteś tym, na co masz teraz największą, dziką ochotę. Jesteś swoim uśmiechem i grymasem pod koniec dnia. Jesteś tym, co śpiewasz w wolnym czasie. Jesteś swoimi łzami, jesteś muzyką. Słuchaj siebie.

3.14.2015

Fakciory #3

Witam serdecznie po zajebiście długiej przerwie w kolejnych ciekawostkach ze świata. Myślę, że jakoś to zrekompensuję.


1. Ruby Falls (ang. Rubinowy Wodospad) jest podziemnym, wysokim na 145 stóp wodospadem położonym wewnątrz Lookout Mountain w pobliżu miejscowości Chattanooga w stanie Tennessee.



2. Opuszczona stacja metra w Paryżu przebudowana w basen.



3. Ta rybka żyje głęboko w oceanie i pluje małą, świetlna kulką, by zdezorientować swoich drapieżnych kolegów i uciec od bycia zjedzoną. 




4. Kryty basen w Berlinie, lipiec 2014.




5. Pasmo górskie Sagarmatha w Himalajach.



6. Kontener wypełniony kwiatami na cmentarzu Greenwood Cemetery w Nowym Jorku.



7. Wodospad na mchu w rumuńskiej miejscowości Caras-Severin.



8. Co się stanie, gdyby podmienić słońce z innymi gwiazdami:




9. Wąwóz wróżek, wyspa Skye, Szkocja, kwiecień 2014



10. Mała dziewczynka regularnie karmiła kruki. Oto, co dostawała od nich w zamian:



11. Gdyby lalka Barbie była prawdziwą kobietą, miałaby 1,75 wzrostu, 99 cm w biuście, 45 cm w talii, 84 cm w biodrach i numer buta 35/36. Ważylaby 50 kg, przy tym wzroście jej BMI wynosiłoby ok. 16,24, więc prawdopodobnie nie miałaby już menstruacji. Ze względu na jej proporcje poruszałaby się na czworakach.




12. Spadający meteor uchwycony przez kamerkę w samochodzie w miejscowości Tauranga, Nowa Zelandia.




13. Panorama ujęta podczas turlania się ze wzgórza. Wygląda magicznie.



14. Grupa kobiet wiesza świeżo wyprane nazistowskie sztandary.



15. Zbliżenie na skrzydło motyla.



16. Ostatnie dzieło Beksińskiego, ukończone w dniu śmierci artysty, 2005



17. Najstarszy Australijczyk Alfred "Alfie" Date (obecnie ma 109 lat) szyje na drutach ubranka dla skaleczonych pingwinków.



18. Ta sukienka jest wykonana z prawdziwych kwiatów, rozpadła się na wybiegu jako symbol gnicia; Alexander McQueen s/s 2007.



19. Butelki Coca-Coli na przestrzeni lat.



20. Frida Kahlo maluje w łóżku, fotograf anonimowy, 1940.



21. Zamek w Olsztynie, Polska.



22. Fawela w Rio de Janeiro, Brazylia (fun fact: Rio de Janeiro oznacza dosłownie Rzeka Styczniowa).



Myślę, że to na tyle. Poza tym 11 x 2 = 22, a 11 to moja szczęśliwa liczba. Do miłego.








oH GOD przecież dzisiaj jest 14 marca 2015, w amerykańskim zapisie daty wychodzi liczba pi: 3/14/15
Niesamowite, nieprawdaż?